czwartek, kwietnia 7

Poszukiwania sali - ciąg dalszy.

Co nowego ? Po poważnym zastanowieniu się sala którą wybraliśmy jako pierwszą, która oferowała nam tak szalenie udziwacznione menu i to za niemałą cenę (210 zł od osoby + dodatkowo opłata za wynajem sali !! - pierwszy raz się z czymś takim spotykam)  - ODPADA. Z tego względu, że raz menu i cena za osobę, dodatkowo kolosalna cena moim zdaniem, za wynajem sali... prawie 400 zł za GODZINĘ.  Niemożliwe ? A jednak.  Plus wynajem pokoju 2-os. też 400 zł. Więc niestety... Nie wygrałam w totka. Wolę przeznaczyć te pieniądze na super kamerzystę i mieć pamiątkę na lata.

W sobotę razem z Narzeczonym i moją Mamą jedziemy oglądać dwie sale. Pierwsza to Tawerna , druga Restauracja Falborek. Obydwa obiekty mieszczą się w Brześciu Kujawskim. Zdam relacje na świeżo w sobotę. Wstawię zdjęcia. Mam nadzieję, że którąś z nich wybierzemy. Pani w Tawernie powiedziała mi, że już prawie nie maja terminów na 2018 rok. SZOK. Ale to znaczy, że ludzie robią tam imprezy i wracają. Co działa tylko na plus. Ale nie chwalmy dnia.... 

Chciałabym napisać Wam coś więcej, jednak póki co wszystko jest w powijkach. Będzie sala to i poszukam dekoracji. :) 

Na tym kończę tą niedługą notkę. Właśnie wróciłam od ortodonty, gdyż miałam wymieniane łuki na nowe. I tak mnie bolą zęby i cała szczęka, że szok. Dlatego idę zaraz spać do ciepłego łóżeczka :) . Jeżeli będziecie chcieli poczytać o ortodoncji, aparatach stałych i o czym tylko chcecie z tego zakresu, dajcie znać. Zrobimy osobną notkę... A może i całą zakładkę :)

Jutro mam egzamin. Trzymajcie za mnie kciuki :* 

Dobranoc ! 

sobota, kwietnia 2

Udziec według 100-letniego przepisu ? Serio ?

   Jeszcze dobrze nie rozpędziliśmy się z przygotowaniami do  ślubu a tu już takie kwiatki. 
Znaleźliśmy ekstra salę . Naprawdę jak ze snu. Blisko kościoła i miejsca zamieszkania. Jest dla nas idealna. Mimo tego, że wygląda nieziemsko i oferuje super atrakcje to nie jest tam jakoś mega drogo. Rzekłabym "ceny jak wszędzie". 

   Poprosiłam o przesłanie przykładowego menu, zanim się zdecydujemy podpisać umowę. Od razu zaznaczyłam, że to ma być "swojskie" jedzenie. Nie wyszukane. Jesteśmy naprawdę prostymi ludźmi i typową polską rodziną, która na weselu lubi zjeść, wypić i zaszaleć. Nie dla nas krewetki i inne cuda na kiju. Wiem, że są smaczne, bo je jadam :P Ale większość naszych rodzin nie gustuje w tego typu smakołykach. A więc dostałam menu godne restauracji P. Gessler  :D

czwartek, marca 31

Poznajmy się .

Zakopane 14.02.2016 r.
   













 Zanim opowiem Wam o moich ślubnych poczynaniach, zanim razem ze mną będziecie się zmagać z wyborem ślubnych zaproszeń, zanim będziemy razem tworzyć listę gości i nim pochłonie nas ślubne szaleństwo - chciałabym żebyście troszkę mnie i mojego Narzeczonego poznali. :)